Szwajcarski bank inwestycyjny UBS uważa, że Bitcoin to “bańka spekulacyjna” i potrzebuje zgody rządów, aby nie zawiódł
19.10.2017
UBS, będący jednocześnie znaczącym zwolennikiem technologii Blockchain, powiedział, że popyt na kryptowaluty zależy od rządów akceptujących to wszystko ze względu na kwestie podatkowe. W dokumencie opublikowanym tydzień temu czytamy:
Jeśli rządy odmawiają akceptacji kryptowalut dla płatności podatkowych, najważniejszej transakcji w gospodarce, znacznie zmniejsza to zapotrzebowanie na kryptowaluty. Bardzo mało prawdopodobne jest, aby rządy tego dokonały.
Ton jest nieco ironiczny, biorąc pod uwagę fakt, że w Szwajcarii faktycznie umożliwia się mieszkańcom płacenie podatków komunalnych za pomocą Bitcoina.
UBS jest kluczowym graczem w coraz wyraźniejszym programie Enterprise Ethereum Alliance, który przystąpił do inauguracji w marcu. Od tego czasu organizacja non-profit włączyła do siebie takie firmy jak chociażby największy rosyjski bank – Sberbank.
Choć członkowie tej organizacji mają odmienne poglądy na kryptowaluty, UBS wydaje się nie podważać swojej decyzji i zdania.
Stosunkowo duża wielkość obrotów walutami cyfrowymi, w porównaniu z ograniczonym wykorzystaniem w świecie rzeczywistym, sugeruje, że wielu nabywców szuka zysku spekulacyjnego, nigdy nie zamierzając używać kryptowalut w celu dokonywania transakcji w świecie rzeczywistym. Dwudziestokrotny wzrost kursu Bitcoina w ciągu zaledwie dwóch lat oraz brak podstawowego poparcia ekonomicznego – kursy kryptowalut są niemal na pewno bańką.