Wspólnota Bitcoin zareagowała na zapowiedź Unii Europejskiej, iż kontrola waluty cyfrowej znajdzie się na liście priorytetów na rok 2026

Matthias Klees, członek i założyciel LocalCrypto, a także  dyrektor naczelny EuropeCoin, wezwał społeczność kryptowaluty do tego, aby nie przyczyniała się do zamieszania spowodowanego błędnym formułowaniem.
Niemożliwe do uregulowania

Klees stwierdził:

– Bariera zrozumienia kryptowaluty dla przeciętnego człowieka jest wystarczająco wysoka. Nieprawidłowe sformułowania uniemożliwiają społeczeństwu pojąć to, co się dzieje. Unia Europejska stara się regulować biznes związany z kryptowalutami, a nie samą walutę. Nikt nie powinien przyczyniać się do tego rodzaju wprowadzenia w błąd, ponieważ w ten sposób, że rozpoczyna się grę w dezinformację.

Klees, który był doradcą czołowych instytucji w Brukseli, uważa, że ​​w pierwszej kolejności władze powinny nie skupiać się na kontrolowaniu kryptowalut oraz innych zdecentralizowanych form pieniędzy i poszukać konsensusu.
Zauważył:

– Zasadą jest, że jeśli masz w posiadaniu fundusze klientów w jakiejkolwiek formie, stajesz się przedmiotem regulacji. Początkowo to brzmi fair, ale należy pamiętać, że nakłada się na nas regulacje bankowe bez przyznawania bankowych praw. Jest to dalekie od bycia fair.

Bezpodstawne oskarżenia

Oskarżenie wysuwane ze strony Unii Europejskiej, że Bitcoin i inne kryptowaluty są środkiem finansowania terroryzmu i prania pieniędzy jest bezpodstawne i niepoważne w opinii eksperta krypto i inwestora.

– Ile pieniędzy jest zaangażowanych w finansowanie terroryzmu i prania brudnych pieniędzy? Nawet maksymalna liczba jednostek Bitcoin na rynku połączona z wszystkimi innymi kryptowalutami sprawia, że to stwierdzenie ​​jest śmieszne. Waluty zaangażowane w te działania to w przeważającej części dolar amerykański i euro – dodał.

Jeśli chodzi o finansowanie i pranie pieniędzy, Klees jest zdania, że ​​tradycyjnym kartelom bankowym nie powinno to ujść na sucho.

24.01.2017