W siedzibie włodarzy Ethereum szampany muszą strzelać z wyjątkową częstotliwością w ostatnich tygodniach, ale jeśli przyjrzymy się zaletom ich wschodzącej gwiazdy, nie ma co się temu dziwić

13 marca 2017 roku ETH osiągnęło najwyższą w historii wartość kapitalizacji rynkowej, wycenianej na 2,74 miliarda dolarów. Analitycy wiążą tendencję wzrostową w wynikach Ethereum z rosnącym wśród społeczności kryptowalutowej zapotrzebowaniem na tańszą, szybszą, bardziej elastyczną i nastawioną na współpracę z developerem, sieć finansową.

Od wczesnych miesięcy roku 2016, twórcy Ethereum krytykowali Bitcoina za jego ograniczone możliwości i regulowaną elastyczność w porównaniu do ich tworu. Eksperci bitcoinowi, tacy jak Charlie Lee, twierdzą, że platforma tego typu nie może być tania, „giętka” i wydajna bez narażania jednocześnie standardów swojego bezpieczeństwa. Ethereum stara się jednak położyć temu kłam, czego dowodem miały być odbyte pod koniec 2016 hardforki, czyli zmiany w protokołach platformy kryptowalutowej, które w tym przypadku skupiały się właśnie na elastyczności i funkcjonalności.

Migracja z Bitcoina na ETH coraz wyraźniejszym trendem?

Wraz ze wzrastającym obciążeniem nakładanym na blockchainową sieć Bitcoin, co skutkuje coraz to dłuższym czasem oczekiwania na zrealizowanie transakcji, twórcy oprogramowania, użytkownicy i przedsiębiorcy zaczęli rozglądać się za alternatywami. Mówi się, że większość z nich ostatecznie zacumowała w porcie Ethereum. Efekty tego dostrzega Iuri Matias, twórca frameworku Embark, według wyliczeń którego więcej developerów pracuje obecnie nad infrastrukturę Ethereum niż w przypadku Bitcoina.

Ważnym aspektem jest również to, iż w przypadku sieci Bitcoin koszty transakcji są mocno powiązane z jej wysokością, czasem więc przyjdzie nam zapłacić za nią nawet 1 dolara. W przypadku Ethereum najczęściej stosowane jest identyczne podejście do opłat, niezależnie od wysokości transakcji. Wielu uważa, że taka sytuacja zmieni się, jak tylko największy konkurent Bitcoina zbliży się do niego rozmiarami. Póki co jednak, wygląda na to, że ETH będzie spokojnie kwitło, tak pod względem bazy użytkowników, obszerności skryptów, społeczności skłonnej je rozwijać czy kapitalizacji rynkowej.

16.03.2017