Prawnik, który broni Petera Nasha, jednego z trzech mężczyzn, którym postawiono zarzuty współpracy w celu sprzedaży narkotyków, hakowania komputerów i prania brudnych pieniędzy w ramach Silk Road, stwierdził, że sąd nie będzie miał litości nad oskarżonym

Andrew Frisch 27-letni Irlandczyk, Gary Davis, admin Silk Road, raczej nie unikną wyroku długoletniego więzienia, ponieważ co najmniej jeden z trzech mężczyzn, na których ciążą zarzuty, nie posiada żadnych nowych informacji dla policji amerykańskiej.


Nash, Davis i Andrew Jones to trzej aresztowani moderatorzy Silk Road, strony, która zajmowała się dystrybucją dużych ilości narkotyków (heroiny, kokainy i metamfetaminy oraz LSD) do skrzynek pocztowych klientów.


Nash, zwany inaczej SSBD, to 42-letni farmer z Brisbane. Jest zagrożony karą 12 lat więzienia za swoją pracę nad strona wartą 250 milionów dolarów. Został on ekstradowany z Australii i od 17 miesięcy przebywa w areszcie.


Jones, czyli Inigo, przyznał się do winy i zgodził się zeznawać przeciwko założycielowi strony, Rossowi Ulbrichtowi, ale nigdy nie został wezwany i obecnie oczekuje na wyrok w areszcie domowym.


Ulbricht, od czasu skazania go w maju 2015 roku na łączną karę dożywocia, spędzi całe życie w więzieniu (5 wyroków: na 20, 15, 5 lat oraz dwa wyroki dożywocia). Będzie odsiadywał wszystkie wyroki jednocześnie, dlatego nie ma szans na zwolnienie warunkowe.


Davis walczył przeciwko ekstradycji do Stanów Zjednoczonych od 2014 roku. Sąd Najwyższy nakazał mu oddać się w ręce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości i stanąć przed sądem, mimo że jego adwokat zażądał (powodu zespołu Aspergera, na który cierpi klient), pobyt w Metropolitan Correctional Center.


19 sierpnia apelacja została uznana przez sędziego, dzięki czemu Davis uniknął ekstradycji.


Frisch powiedział:


– Gary był ostatnią osobą, dlatego jeśli zostałby oskarżonym nie miałby żadnych informacji dla policji w tej sprawie. System jest zbudowany na współpracy. Prokuratorzy potrzebują osób, które wskażą innych, żeby można było powoływać następne sprawy. To jest całkiem dobra nagroda, ale nie oferuje się jej każdemu.


Dystrykt Południowy Nowego Jorku posiada agresywnych prokuratorów i surowych sędziów, którzy dają duże wyroki. Już samo żądanie ekstradycji może być tutaj uznane za działanie agresywne.

01.09.16