Chiny już mają Bitcoin. Ci, którzy o tym wiedzą, zgodzą się, że również wiele dzieje się w Indiach. Warto jednak zwrócić uwagę na to, jak to, co dzieje się w Indiach, wpłynie na inne części świata, a dokładniej na Afrykę

Jedynie kwestią czasu wydaje się wybuch bańki Bitcoin w Indiach i to samo może za niedługo wydarzyć się w Afryce. Po tym kraju, następnym powinno być RPA oraz była największa gospodarka na kontynencie – Nigeria.


Pomiędzy Hindusami a Afrykańczykami istnieje związek kulturowy, czyli Gandhi i wsparcie w trakcie walki z apartheidem oraz dwustronny handel, który obecnie wart jest około 12 miliardów dolarów. Ten czynnik z pewnością przyczyni się w wzrostu operacji Bitcoin pomiędzy tymi dwoma krajami, a w szerszym kontekście, pomiędzy kontynentami.


Kenia


Na obecną chwilę, system powstaje w RPA. Podobnie dzieje się również w Kenii. Jak podaje Localbitcoins, kraj ten podąża za wydarzeniami związanymi z Bitcoin za RPA. Tego nie można jednak powiedzieć o Nigerii.


Mauritius


Kiedy pytamy szefa BitlandGroup, Christophera Batesa, na temat tego, czy nowym przystankiem dla Bitcoin będzie Afryka, ten twierdzi, że jest to sensowne.
Jak powiedział:


– Tak, dokładnie! Mauritius i Indie mają bliskie relacje biznesowe. Mauritius jest w trakcie procesu korekty swojego prawa, aby zapobiec niepotrzebnemu podwójnemu opodatkowaniu biznesu międzynarodowego. Indie nadal negocjują z Mauritiusem, ale chcą osiągnąć rezultat, który będzie sprzyjający. Podobnie jak Bank of China, który już podpisał umowę i otworzył na Mauritiusie nową siedzibę.


Gdzie jest Nigeria?


Nigeria jest bardzo podobna do Indii. Ma dużą populację. Wraz z niemal 200 milionami obywateli oraz rosnącą liczbą użytkowników Internetu w Nigerii, a także wysokimi potrzebami na przesyłanie pieniędzy (21 miliardów dolarów w 2015 roku), najważniejszym czynnikiem dla tego kraju i Afryki jako całości byłoby to, co Dilip Ratha, prezes Banku Światowego, określił jako partnerstwo wiedzy na temat migracji i rozwoju.


Nigeryjczycy tego potrzebują, szczególnie w czasach takich jak te, kiedy kurs wymiany na waluty globalne jest wyższy o niemal 40% i kiedy agencje transferu pieniędzy nadal korzystają z kursów nieporównywalnych z tymi na czarnym rynku. To sprawia, że sytuacja w Nigerii jest korzystna dla szukania alternatyw.

06.10.16