Tokeny Monaco w sprzedaży od 18 maja. 150MCO=1ETH
4.06.2017
Karta Monaco to jedno z tych rozwiązań, które służyć ma wspieraniu indywidualnych osiągnięć w dziedzinie nie płacenia bankom za koszmarnie drogie przewalutowania. Aby jednak cieszyć się taką możliwością użytkownik spełnić musi kilka prostych wymagań, od których zależy funkcjonalność karty. Kluczowym procesem jest oczywiście sama rejestracja, a następnie…uświadomienie sobie, czy nasz portfel jest kompatybilny z tym, którego możemy użyć. Do wyboru jest MyEtherWallet, działający w chmurze, MetaMask, który można obsługiwać przeglądarkowo, Mist, Parity, które trzeba pobrać na komputer, urządzenie przenośne z odpowiednim oprogramowaniem, oraz imToken na androida lub iPhone’a. Pozostałe portfele w większości przypadków są po prostu niekompatybilne.
Kolejnym krokiem jest wyposażenie się w ETH – eter jest podstawą zakupu tokena, który można wymienić na określoną walutę. Podobnie jest z BTC – portfel zasilać można albo eterem albo bitco. Doładowanie karty nie oznacza utraty bezpieczeństwa – środki pozostające w depozycie są całkowicie bezpieczne. Oznacza to, że nie mogą zginąć, ani przepaść, co równie często dzieje się w bankach jak i w rzeczywistości.
Monaco to również mobilna aplikacja, będąca obecnie podstawą rozwoju usług finansowych. Aplikacja standardowo pozwala mieć kontrolę nad środkami na koncie. Założyciele i właściciele gwarantują wręcz oszczędność na poziomie 30-40 Euro przy każdej transakcji na minimalną wartość 500Euro. Fakt, kursy międzybankowe, bez względu na kraj, zjadają ogromną ilość środków na koncie. Urok tokenów jest jeden – początkowy kurs to 150 MCO:1ETH – w późniejszym czasie kurs ma być obniżony do wartości 100 MCO=1ETH.
Wydaje się, że rynek płatności międzynarodowych potrzebuje jeszcze dużo czasu i koncepcji na to, by rozwinąć się we właściwy, ukierunkowany na użytkownika sposób.