W życie weszła kolejna dyrektywa Unii Europejskiej w sprawie przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy. Dyrektywa 5AMLD wprowadza znaczne zmiany i kolejne restrykcje, mające na celu poprawienie przejrzystości. Jakie są jej konsekwencje dla świata kryptowalut?
Restrykcyjna dyrektywa 5AMLD
Dyrektywa 5AMLD weszła w życie z dniem 10 stycznia 2020 roku. Jest to już piąta Dyrektywa tego typu. Ma ona na celu utrudnienie prania brudnych pieniędzy i finansowania terroryzmu na terenie Unii Europejskiej.
Do tej pory, Czwarta Dyrektywa 4AMLD nie wymagała od firm świadczących usługi kryptograficzne jakiegokolwiek nadozur i kontrolowania podejrzanych działań. Obecnie wprowadzona ustawa wymagać będzie od dostawców portfeli kryptowalut i giełd rejestracji. Będą one także podlegać nadzorowi zgodności postanowień wprowadzonych w kolejnej dyrektywie AML.
Poprawiona Dyrektywa wnosi także konieczność tworzenia przez państwa członkowskie Unii Europejskiej tworzenia baz przechowujących dane osób, które korzystają z usług kryptograficznych. Jest to nie mała zmiana i próba walki z anonimowością - jedną z największych zalet kryptowalut.
Zmiany już widoczne
W wielu przypadkach, wprowadzone prze Dyrektywę zmiany są dla małych przedsiębiorstw dużym ciosem. Dokładne przestrzeganie 5AMLD generuje duże koszty. Przykładem jest giełda Derbit, której siedziba mieściła się w Holandii.
Z dniem wejścia w życie Dyrektywy, ogłosiła ona, że przenosi się do Panamy. Jest to oczywiście krok, który pomoże im uniknąć rygorystycznych regulacji wprowadzanych przez poprawkę do Dyrektywy.
Przeczytaj także: Kryptowalutowe scamy - nie daj się okraść!