Kryptowaluty są narzędziami globalnymi, mało które aktywa finansowe mają taką cechę. Zdaniem jednego z bankierów, koniec końców musi powstać bank centralny, który je obsłuży.
USA ważnym graczem
Patrick Harker , szef oddziału Rezerwy Federalnej w Filadelfii, pokusił się o taką tezę w wywiadzie dla agencji Reuters. Musi, jego zdaniem, dojść do momentu, w którym wszystkie banki centralne zaczną obsługiwać kryptowaluty.
Podkreślił jednocześnie, że to wcale nie Stany Zjednoczone powinny być pionierem w tym zakresie z racji mocnej pozycji amerykańskiego dolara w światowej gospodarce. Poza tym konieczność testowania nowych technologii finansowych jest tutaj również czynnikiem nie do podważenia.
To nieuniknione. Lepiej weźmy sprawy w swoje ręce i zacznijmy poważnie rozmawiać na ten temat.
to słowa Harkera na temat pomysłu banku centralnego dla kryptowalut.
Czynnik ryzyka
Stany Zjednoczone już są na ustach wszystkich w temacie kryptowalut. To za sprawą Facebooka, który postanowił powołać do życia projekt Libra. Pojawia się mnóstwo wątpliwości na temat coina, który powstaje przy wsparciu blisko 30 korporacji z całego świata.
Zarzuty odnośnie projektu dotyczą przede wszystkim kwestii prawnych, bankowych i chroniących dane osobowe. Pojawiła się obawa, że korporacje z branż e-commerce, mediów społecznościowych, czy usług, zaczną wchodzić w rolę banków centralnych i zachwieją w ten sposób sektorem bankowym na świecie.